Skąd bierze się mrowienie dłoni po przebudzeniu?

drętwienie dłoni podczas spania

Budzisz się z mrowieniem palców, poruszasz ręką i po chwili czucie wraca. Czasem przyczyna jest prosta – podczas snu uciskasz nerw albo długo trzymasz łokieć czy nadgarstek w zgięciu. Gdy jednak dolegliwość powtarza się, trwa coraz dłużej lub łączy się z osłabieniem chwytu, wymaga dokładniejszej oceny. Umiejętność odróżniania krótkiej parestezji od sygnału choroby jest ważnym elementem edukacji zdrowotnej.

Jak zbudowane są dłonie?

Dłoń jest niewielka, ale pod względem anatomicznym dość skomplikowana. Tworzy ją 27 kości. Osiem z nich znajduje się w nadgarstku, pięć buduje śródręcze, a pozostałych czternaście to paliczki. Do tego dochodzą stawy, więzadła oraz ścięgna mięśni rozpoczynających się częściowo już w przedramieniu.

Taka konstrukcja pozwala wykonać mocny chwyt, obrócić drobny przedmiot albo nacisnąć pojedynczy klawisz. Ruch musi jednak łączyć się z bardzo dokładnym czuciem. Bez informacji o temperaturze, nacisku i położeniu palców nawet zapięcie guzika stałoby się trudnym zadaniem.

Za odbieranie czucia odpowiadają przede wszystkim trzy nerwy: pośrodkowy, łokciowy oraz promieniowy. Biegną od splotu ramiennego przez ramię i przedramię, a następnie docierają do dłoni. Po drodze mijają miejsca, w których mają niewiele przestrzeni. Jednym z nich jest kanał nadgarstka. Innym – okolica wewnętrznej strony łokcia.

Nerw pośrodkowy odpowiada za czucie po stronie dłoniowej kciuka i palca wskazującego. Obejmuje również palec środkowy oraz część palca serdecznego. Jego ucisk w kanale nadgarstka może wywoływać mrowienie właśnie w tym obszarze.

Nerw łokciowy jest związany głównie z małym palcem oraz częścią palca serdecznego. Łatwo go podrażnić przy długim opieraniu łokcia o twardą powierzchnię. Znasz nagłe, nieprzyjemne „kopnięcie prądu” po uderzeniu w wewnętrzną stronę łokcia? To reakcja nerwu łokciowego, który w tym miejscu przebiega płytko.

Nerw promieniowy dostarcza czucie przede wszystkim do fragmentu grzbietowej strony dłoni po stronie kciuka. Granice unerwienia nie u każdego wyglądają identycznie, a poszczególne obszary mogą częściowo na siebie zachodzić. Samo miejsce mrowienia stanowi więc wskazówkę, lecz nie wystarcza do rozpoznania przyczyny.

Podstawy anatomii dłoni pojawiają się już podczas nauki biologii, bo właśnie oświata pomaga połączyć nazwy struktur z ich znaczeniem w codziennym życiu. Tutaj zależność jest bardzo czytelna – jeśli określony nerw zostanie uciśnięty, zmienione czucie pojawia się zwykle w obsługiwanym przez niego obszarze.

Jak zbudowane są nerwy?

Nerw obwodowy można porównać do przewodu złożonego z wielu drobniejszych włókien. Tymi włóknami są aksony, czyli długie wypustki komórek nerwowych. Przenoszą sygnały między skórą, mięśniami i ośrodkowym układem nerwowym.

Wiele aksonów posiada osłonkę mielinową. Działa ona jak izolacja i umożliwia szybkie przewodzenie impulsów. Pojedyncze włókna są otoczone delikatną tkanką łączną, następnie łączą się w pęczki. Cały nerw zabezpiecza kolejna, zewnętrzna warstwa. W jego obrębie znajdują się też drobne naczynia dostarczające tlen oraz składniki odżywcze.

Po co aż tyle osłon? Nerw musi znosić ruchy kończyny, lekkie rozciąganie i chwilowy nacisk. Nie jest jednak odporny na każde obciążenie. Długotrwały ucisk może zaburzyć mikrokrążenie w jego obrębie i utrudnić prawidłowe przewodzenie impulsów.

Włókna czuciowe przekazują do mózgu informacje odebrane przez receptory skóry. Inne włókna sterują mięśniami. Z tego powodu problem z nerwem może powodować nie tylko mrowienie, ale również spadek czucia, ból albo osłabienie wybranych ruchów.

Gdy podczas snu ręka znajduje się pod ciężarem głowy lub tułowia, nerw może być przez pewien czas uciskany. Sygnały czuciowe zaczynają docierać w zmieniony sposób. Po usunięciu nacisku funkcjonowanie nerwu zwykle szybko wraca do normy, a pojawiające się „igiełki” po chwili ustępują.

Taki jednorazowy epizod nie oznacza automatycznie uszkodzenia nerwu. Inaczej należy traktować mrowienie powracające każdej nocy, utrzymujące się w dzień albo połączone ze słabszym chwytem. Obserwowanie takich zmian jest istotną częścią dbania o zdrowie, ponieważ pozwala zauważyć, kiedy chwilowy ucisk przestaje być wystarczającym wyjaśnieniem.

[obraz_1]

Skąd bierze się mrowienie dłoni po przebudzeniu i nie tylko po przebudzeniu?

Mrowienie jest rodzajem parestezji, czyli zmienionego odczuwania bodźców. Możesz opisywać je jako „igiełki”, lekkie pieczenie albo wrażenie przepływającego prądu. Nie jest osobną chorobą. Stanowi objaw związany najczęściej z nieprawidłową pracą włókien czuciowych.

Po przebudzeniu częstą przyczyną jest chwilowy ucisk nerwu. Ręka mogła znaleźć się pod poduszką, głową lub tułowiem. Łokieć przez kilka godzin pozostawał mocno zgięty. Czasem nadgarstek był ułożony pod niekorzystnym kątem… wystarczy zmienić pozycję i czucie stopniowo wraca.

Mówi się wtedy potocznie, że do ręki „nie dopływała krew”. To uproszczenie. Ucisk rzeczywiście może pogorszyć mikrokrążenie w obrębie nerwu, ale mrowienie wynika przede wszystkim z przejściowego zaburzenia przewodzenia sygnałów nerwowych. Nie musi oznaczać zamknięcia dużej tętnicy doprowadzającej krew do dłoni.

Inne wyjaśnienie należy rozważyć, gdy objaw powtarza się często albo występuje również w ciągu dnia. Mrowienie kciuka, palca wskazującego i środkowego może wiązać się z uciskiem nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstka. Dolegliwości często nasilają się nocą, a poruszanie ręką przynosi chwilową ulgę. Tak może ujawniać się zespół cieśni nadgarstka.

Mrowienie małego palca oraz części palca serdecznego częściej pasuje do podrażnienia nerwu łokciowego. Miejscem ucisku może być łokieć, zwłaszcza gdy długo pozostaje zgięty lub oparty o twardą powierzchnię.

Źródło bywa położone jeszcze wyżej. Podrażnienie korzenia nerwowego w odcinku szyjnym może powodować dolegliwości promieniujące od szyi przez ramię aż do palców. Mrowieniu czasem towarzyszy ból karku albo osłabienie określonych ruchów. Sam układ objawów nie wystarcza jednak do rozpoznania.

Obustronne dolegliwości pojawiające się także w stopach mogą sugerować problem obejmujący nerwy obwodowe. Takie zaburzenia bywają związane między innymi z cukrzycą lub niedoborem witaminy B12. Przyczyn jest więcej, dlatego zamiast dobierać suplement na własną rękę, lepiej omówić objawy z lekarzem.

Powtarzające się mrowienie potrafi budzić lęk i skupiać uwagę na każdym sygnale płynącym z ciała. To obszar, w którym neurologia styka się z psychologią. Napięcie może zmieniać sposób odczuwania dolegliwości, ale nie powinno być automatycznym wyjaśnieniem utrzymującego się drętwienia.

Nagłe zdrętwienie całej ręki połączone z osłabieniem kończyny, opadaniem części twarzy, zaburzeniem mowy lub silnymi zawrotami głowy wymaga pilnej pomocy medycznej.

Które pozycje podczas snu sprzyjają drętwieniu rąk?

Najbardziej ryzykowne są pozycje wywierające długotrwały nacisk na nerw lub utrzymujące staw w mocnym zgięciu. W ciągu dnia zwykle szybko zmieniasz ułożenie ręki, kiedy staje się niewygodne. Podczas snu reakcja może być opóźniona.

Drętwieniu sprzyja między innymi:

  • Wkładanie dłoni albo całego przedramienia pod głowę.
  • Spanie z mocno zgiętym łokciem i dłonią ułożoną blisko twarzy.
  • Podwijanie nadgarstka pod poduszkę lub tułów.
  • Długie leżenie na ramieniu przyciśniętym ciężarem ciała.

Mocne zgięcie łokcia może nasilać nacisk i rozciąganie nerwu łokciowego. Dlatego osoba śpiąca z rękami przy twarzy może budzić się z mrowieniem małego palca oraz części palca serdecznego.

Przy zespole cieśni nadgarstka problemem bywa zgięty albo wyprostowany nadgarstek. Kanał, przez który biegnie nerw pośrodkowy, ma sztywne granice i niewiele miejsca. Utrzymywanie nadgarstka z dala od pozycji neutralnej może zwiększać nacisk na nerw. Z tego powodu w leczeniu łagodnych objawów lekarz może zalecić ortezę utrzymującą nadgarstek prosto podczas snu.

Nie trzeba jednak kupować stabilizatora po jednym poranku z mrowieniem. Najpierw można zwrócić uwagę na ułożenie rąk. Pomaga unikanie wkładania ich pod głowę oraz ograniczenie mocnego zginania łokci. Poduszka powinna podpierać szyję bez wymuszania pozycji, w której bark i ramię przez wiele godzin dźwigają ciężar tułowia.

Jeśli mrowienie ustępuje kilka minut po zmianie pozycji i zdarza się sporadycznie, zwykle pasuje do chwilowego ucisku. Konsultacji wymaga objaw powracający, trwający coraz dłużej albo obecny także w ciągu dnia. Ważne są również osłabienie chwytu, wypadanie przedmiotów z dłoni i zanik mięśni u podstawy kciuka.

Świadome dbanie o zdrowie obejmuje nie tylko reagowanie na silny ból. Czasem pierwszym sygnałem problemu jest właśnie niewinne mrowienie, które zaczyna pojawiać się coraz częściej.

Jednorazowe zdrętwienie dłoni po nocy zazwyczaj wiąże się z jej ułożeniem. Jeśli jednak zmiana pozycji nie pomaga, objaw wraca przez kolejne noce lub pojawia się osłabienie ręki, potrzebna jest diagnostyka zamiast dalszego zgadywania.

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie: https://ozdrowiedbaj.pl/