„High need baby” w pierwszej klasie – jak pomóc dziecku, które źle znosi rozłąkę z rodzicami

Dzieci są różne. Jedne w wieku wczesnoszkolnym bardzo dobrze znoszą rozłąkę z rodzicami i potrafią naprawdę dobrze nawiązywać kontakty, ale są też dzieci, które reprezentują zgoła inne zachowanie. W ich przypadku rozłąka z rodzicami jest bardzo trudna i kończy się wybuchem niekontrolowanego płaczu, a do tego dochodzą jeszcze problemy ze skupieniem się, ale i domaganie się uwagi. Jak poradzić sobie z takim dzieckiem i przede wszystkim mu pomóc?

High need baby – co oznacza ten termin?

High need baby jest terminem, który jeszcze do niedawna był używany w stosunku do niemowląt, które potrzebują ciągłego kontaktu z matką. Jednak współcześnie uznaje się, że ten termin dotyczy także dzieci, które znoszą źle rozłąkę z rodzicami i jednocześnie nie potrafią nawiązywać kontaktów z innymi dziećmi w grupie. High need baby mogą być nawet 7-latkowie, którzy dopiero rozpoczynają naukę wczesnoszkolną. Trzeba zdawać sobie sprawę, że takie dziecko może zakłócać nawet naukę pozostałych dzieci, ale jednocześnie nie jest to jego wina, lecz to zachowanie wynika z poszczególnych cech osobowości, choć może być też powodem „nieprzeciętej pępowiny”, co dotyczy sytuacji, gdy dziecko jest nadmiernie przywiązane do rodziców, bo nigdy nie spędzało czasu bez nich. Jak sama nazwa wskazuje taki uczeń rzeczywiście w każdym zachowaniu będzie szukał aprobaty, a jeżeli jej nie otrzyma, to za wszelką cenę będzie zwracał na siebie uwagę. Oczywiście high need baby może odznaczać się introwertyczną postawą i nadmiernym zamknięciem w sobie czy płaczem i tęsknotą za rodzicami.

Co może zrobić nauczyciel dla takiego dziecka?

Uczeń potrzebujący specjalnej uwagi może negatywnie wpływać na grupę, bo będzie ją rozpraszał, ale takiemu dziecku trzeba pomóc. Tutaj należy wiedzieć, że ta pomoc jest wieloetapowa i jednocześnie niezbędna jest współpraca między rodzicami, a szkołą. Dziecko typu high need nie radzi sobie z rozłąką z rodzicami, ale nie potrafi nawiązywać kontaktów i na tych dwóch aspektach trzeba przede wszystkim się skupić. Nauczyciel jak przystało na pedagoga musi przyjąć właściwą postawę i wprowadzić dziecko do grupy poprzez organizowanie zabaw, w których dziecko high need będzie brało czynny udział. Dodatkowo rolą rodziców jest uczenie dziecka samodzielności, choć może być to dla nich trudne. Jednocześnie nie oznacza to wcale, że od dziecka należy wymagać społecznego zachowania w klasie, jeżeli do tej pory rodzice spełniali każdą jego prośbę, a dodatkowo nie miał dużych kontaktów z rówieśnikami, bo ten problem został zbagatelizowany w przedszkolu. W tym przypadku jedyna dobrą opcję jest uczenie samodzielności poprzez tzw. schody, czyli pokonywanie trudności. Trzeba wyznaczać zadania, które dziecko powinno rozwiązywać.

Terapia pedagogiczna lub psychologiczna

Nauczanie wczesnoszkolne wymaga od nauczycieli szczególnej empatii i zrozumienia dzieci, ale jednocześnie grupa, na której musi się skupić jest na tyle duża, że nie ma on czasu na zajmowanie się w sposób szczególny tylko jednym dzieckiem. Jeżeli wprowadzone zmiany i nauka samodzielności nie przynoszą należytych efektów, to konieczna może być wtedy terapia pedagogiczna bądź psychologiczna. Trzeba znaleźć przyczynę, która może leżeć głębiej i nie wynikać tylko z osobowości introwertycznej.

Czy dziecko z tego wyrośnie?

Z zespołu high need baby dziecko może oczywiście wyrosnąć, czyli zwyczajnie potrzebuje ono więcej czasu by przystosować się do konkretnych zmian. Ale może się też okazać, że jeżeli rodzice nadal będą powielać swoje błędy, choćby poprzez izolowanie dziecka czy nieuczenie go samodzielności, to przez kolejne lata będzie zmagać się z tym zespołem. Nie oznacza to wcale, że rodzice mają prowadzić tzw. chłodny chów, lecz chodzi o to, że często nie uczą dziecka niczego, a wszystko wykonują za nie. Oczywiście nawet jeżeli dziecko nie radzi sobie z pewnymi czynnościami, choćby z pościeleniem łóżka, to nie oznacza, że należy robić to za dziecko czy krytykować jego umiejętności, lecz chodzi też o akceptacje, że pewnych rzeczy może wolniej się uczyć.

High need baby aktualnie dotyczy także starszych dzieci. O ile zachowanie typu high need w przypadku niemowląt jest zupełnie normalne, tak w przypadku starszaków niezbędna jest próba jego eliminacji, gdyż problem nieprzystosowania może się pogłębiać.